To były ułamki sekund, jak zapaliła się koparka, która unieruchomiła ulicę Bierzarina. Do zdarzenia doszło po godzinie 11. Chciałem zjechać na chodnik, ale ogień wdarł się już do kabiny. Uciekłem w ostatnim momencie" mówi Pan Roman kierowca koparki.
Strażacy ugasili silnik specjalną pianką gaśniczą i szybko opanowali sytuacje. Jednak samochody nadal tkwiły w długim korku czekając na odblokowanie ulicy i możliwość wjazdu na rondo. Odholowanie takiej koparki może trochę potrwać, ponieważ musiał zostać sprowadzony specjalny holownik.
Komentarze