Radni gorzowskiej PO stawiają warunki poparcia pomysłu budowy nowego Urzędu Miasta. Po pierwsze, ta inwestycja musi być ujmowana w pakiecie wraz z remontem ul. Kostrzyńskiej i budową kompleksu sportowego przy Mironickiej. Po drugie, radni PO nie zgadzają się na proponowaną przez prezydenta formą prowadzenia inwestycji- czyli powołanie do tego spółki.
PO promuje własny pomysł- koncesję na roboty budowlane i usługi. Najważniejsze jest to, że jak nie stać gminy na inwestycję, to koszty może pokryć prywatny przedsiębiorca - mówi Robert Surowiec. Inwestor nabywa prawo do zarządzania inwestycją przez określony przez gminę czas i pobierania w tym okresie opłat od użytkowników. Koncesja to idealne rozwiązanie. W tej formule inwestycja przez cały czas pozostaje własnością gminy- zachwala Robert Surowiec.
Budowanie urzędu w formie koncesji jest niemożliwe i nieopłacalne- uważa tymczasem prezydent Gorzowa. Dodaje, że w grę wchodzi tylko spółka. Natomiast połączenie kilku inwestycji to bardzo dobry pomysł, bo sam o tym myślałem - mówi prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Sprawa budowania nowej siedziby urzędu ma być rozpatrywana na sesji zwołanej na wniosek prezydenta na przełomie czerwca i lipca.
Komentarze