Gorzowska prokuratura okręgowa złoży drugie zażalenie na postanowienie sądu w sprawie środka zapobiegawczego wobec dwóch prezesów spółki Kupiec Gorzowski. Janusz J. i Jan Z. są podejrzani o przyjęcie 575 tys. zł łapówek - prezes i wiceprezes spółki zostali zatrzymani w październiku przez CBA po akcji kontrolowanego wręczenia im 185 tys. zł.
Po przedstawieniu zarzutów prokuratura wystąpiła wówczas o aresztowanie ich na trzy miesiące. Sąd jednak zadecydował o miesięcznym areszcie z możliwością zamiany go na kaucję w wysokości 20 tys. zł; podejrzani wpłacili ją i są na wolności. Prokuratura złożyła wówczas zażalenie na postanowienie sądu. Na początku listopada tę decyzję uchylił sąd okręgowy, kierując wniosek do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji. Ku zaskoczeniu prokuratury w miniony piątek sąd rejonowy nie tylko nie przychylił się do wniosku o areszt, ale podważył zasadność przedstawionych podejrzanym zarzutów. "Doszło do zdarzenia, ale - zdaniem sądu - to zdarzenie i przebieg stanu faktycznego nie wyczerpuje znamion przestępstwa określonego przez wskazane artykuły Kodeksu Karnego" - wyjaśnia rzecznik prokuratury, Dariusz Domarecki. Prokuratura nie zgadza się z tym orzeczeniem, uważając, że zebrane dowody w znacznym stopniu uprawdopodabniają popełnienie przestępstwa. Na orzeczenie sądu złoży zażalenie, którym ponownie zajmie się Sąd Okręgowy.
Komentarze