Chciałby oddać krew, ale pracuje, a po południu i w weekendy punkt poboru jest zamknięty taki problem zgłosił nam pan Marek. Obawia się, że jego pracodawca-obcokrajowiec nie zrozumie, jak można zafundować sobie cały dzień wolnego z powodu oddania krwi i że trzeba to zrobić koniecznie w godzinach pracy.
Kierownik oddziału terenowego Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gorzowie, Wanda Chmielewska, odpowiada, że takie prawo jest w Polsce gwarantowane ustawowo i przełożeni muszą je uszanować. Okazuje się także, że sobotnie dyżury w stacji były, ale się nie sprawdziły. "Ja muszę mieć pięciu pracowników, by otworzyć punkt, a w soboty przychodziły 2-3 osoby" mówi Wanda Chmielewska. Dodaje też, że stacja jest otwarta na wszelkie inicjatywy: gdyby pracownicy jakiejś firmy chcieli w weekendowy dzień oddać krew i zorganizowali się, pracownicy oddziału Centrum Krwiodawstwa przyjdą wtedy do pracy. Zwracane są nawet koszty dojazdu krwiodawców autokarem z zakładu pracy.
Komentarze