Wciąż nie wszyscy gorzowianie wiedzą, gdzie powinni szukać pomocy lekarskiej po godzinie 18.00 oraz w weekendy i święta. Od 1. października usługi medyczne w ramach Podstawowej Opieki Zdrowotnej świadczą lekarze z gorzowskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. A ambulatorium działa w przychodni przy Walczaka 42. Pacjenci z nagłymi przypadkami nadal jednak wolą przyjść do Izby Przyjęć na Dekerta.
"Lekarzom, którzy udzielają tu pomocy, nikt za to nie płaci" - mówi rzecznik lecznicy Krzysztof Cicholwas. Dodaje, że w szpitalu nie ma ambulatorium. Zdarza się, że w czasie dyżuru lekarze ze szpitala przyjmują około 300. osób. Tymczasem w ambulatorium przy ulicy Walczaka dziennie pojawia się od 4. do 10. osób. Dyrektor pogotowia dr Andrzej Szmit tłumaczy, że to prawdopodobnie dlatego, iż nie wszyscy pacjenci mają zaufanie do lekarzy pracujących w ambulatorium. Dyżuruje tam tam lekarz rodzinny, który zapewnia jedynie pomoc doraźną. Reaguje, gdy mamy wysoką temperaturę, ostry ból czy opuchliznę i stłuczenia.
Komentarze