O wyborach samorządowych już niemal zapomnieliśmy, ale jeszcze nie wszystkie plakaty zniknęły z krajobrazu Gorzowa. To już niemal miesiąc po ustawowym terminie, który obliguje komitety wyborcze do uprzątnięcia wszelkiego rodzaju materiałów.
Dlatego też Straż Miejska wzięła sprawę w swoje ręce. Mówi zastępca komendanta Straży Miejskiej w Gorzowie Andrzej Jasiński.
- Prawo i Sprawiedliwość do rozwieszania i ściągania plakatów miała wynajętą firmę - mówi była kandydatka na prezydenta Gorzowa Elżbieta Rafalska. Jak twierdzi posłanka, jeśli jeszcze jakieś plakaty wiszą, to jest to po prostu przeoczenie.
Platforma Obywatelska zapewnia z kolei, że wszystkie wiszące jeszcze w mieście plakaty znikną z panoramy Gorzowa w ciągu najbliższego tygodnia. Mówi Robert Surowiec - były szef sztabu wyborczego Krystyny Sibińskiej.
Na koniec dodajmy, że kara, która grozi za nieuprzątnięcie materiałów wyborczych, może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.
Komentarze