Jeszcze poczekają. Jeszcze dadzą wojewodzie szansę. Zabrakło jednego głosu, by Zarząd Okręgu PiS przyjął wniosek o odwołanie wojewody lubuskiego Heleny Hatki. Optowali za tym na wczorajszym spotkaniu w Międzyrzeczu - Władysław Dajczak i Elżbieta Rafalska. Zdaniem posłanki PiS, to, co robi ostatnio wojewoda jest działaniem na szkodę województwa, głównie dlatego, że prawdziwych fachowców wymienia się na osoby z rozdania politycznego, co gorsze - spoza naszego województwa. Wojewoda komentuje: rozumiem prawa opozycji do oceniania rządu i przedstawicieli rządu. Krytyka to dla opozycji szansa na osiągnięcie lepszego wyniku politycznego.
Podczas wczorajszej dyskusji w gronie polityków PiS, przeważyła opinia, że poczekają na kolejne ruchy wojewody. "Tak się niestety składa, że kiedy opozycja stawia wniosek o odwołanie funkcyjnej osoby, to z reguły konsoliduje się środowisko, które mówi: nie będzie nam PiS mówić kto ma być wojewodą i zaczyna jak twierdzy bronić danej osoby tak, że umacnia się ona na stanowisku jeszcze bardziej". Poseł Elżbieta Rafalska podkreśla, że jej wzburzenie wywołuje już nawet nie samo odwołanie Jerzego Korolewicza z funkcji w radzie nadzorczej, ale zastąpienie go człowiekiem spoza regionu. Praktyka przywożenia awansów w teczkach już minęła, tak minął PRL. Mamy swoich fachowców i trzeba ich doceniać"- mówi Elzbieta Rafalska. I ocenia następcę Korolewicza- "prowadzi firmę skupującą wierzytelości, a więc żyje z upadłości firm, a działalność w strefie polega na czymś zupełnie odwrotnym. Mamy kryzys, może firmy w strefie zaczną upadać i uda mu się połączyć jeden interes z drugim".
Tymczasem wojewoda Helena Hatka mówiła nam dziś, że zmiany w kadrze menedżerskiej w takiej dziedzinie jak strefa mają służyć tylko i wyłacznie jak największym zyskom spółki. Jej zdaniem Marek Wojnarowski "to gwarancja świeżego spojrzenia i zdynamizowania strefy". "Zarządzałam ogromnymi pieniędzmi i potrafię to robić. Zastanawiam się czy takie doświadczenie mają osoby, które teraz prowadzą dyskusje na temat zmian w strefie"- mówi wojewoda. I dodaje, że większość menedżerów w specjalnej strefie to osoby spoza województwa. "Nie widzę nic złego w przyciąganiu na nasz teren osób spoza województwa z doświadczeniem w dużym biznesie". Helena Hatka dodaje, że w sprawie strefy trzeba zminimalizować wpływy polityków.
Komentarze