Za nami pierwszy dzień 14. Przystanku Woodstock w Kostrzynie. Impreza rozpoczęła się tradycyjnie o godzinie 15.00. Roman Polański, zawiadowca stacji kolejowej Żary, dał gwizdkiem sygnał odjazdu i zabrzmiało "Glory, glory, hallelujah". Wczoraj wystąpiły m.in. Daab, Panteon Rococo z Meksyku, Lipali, Świetliki, Lao Che i Kreator z Niemiec.
Jak relacjonuje Jacek Stefanowicz z Radia Zachód, podczas koncertu formacji Tribe After Tribe z Republiki Południowej Afryki nastąpiło oberwanie chmury i na Przystanku lunął rzęsisty deszcz, który jednak nie odstraszył najwytrwalszych woodstockowiczów.
Koncerty odbywały się także na scenie folkowej. Spory ruch panował nie tylko pod scenami, ale i w punktach oddawania krwi.
Punktualnie o godzinie 17.00 dla upamiętnienia Powstania Warszawskiego na obu scenach zamilkła muzyka i cały przystanek na minutę zatrzymał się. Potem koncerty wznowiono i zabawa trwała do 2.00 w nocy.
Komentarze