Choć oficjalne wyniki wyborów podane zostaną w środę, nic nie powinno się zmienić, jeśli chodzi o zwycięzcę w głosowaniu na prezydenta Gorzowa. Tadeusz Jędrzejczak wygrał zdecydowanie. I już zapowiada, że bierze się do pracy. Na początek podejmie decyzje kadrowe.
Tadeusz Jędrzejczak pokonał swoich kontrkandydatów miażdżącą ilością głosów. Potwierdziła to sędzia Krystyna Jurdzińska przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej.
Dodajmy, że zgodnie z danymi podanymi przez Miejską Komisję Wyborczą, w wyborach prezydenckich oddano 37 585 głosów ważnych i 364 - nieważnych.
Tadeusz Jędrzejczak komentuje, że jego wynik wyborczy jest o kilka tysięcy głosów lepszy niż przed czterema laty.
Jak komentują inni?
Krystyna Sibińska mówi, że takie są uroki demokracji. Zapowiada, że będzie dalej działać na rzecz Gorzowa. Sibińska ubiegała się także o mandat radnej z okręgu numer 4. Nieoficjalne wciąż dane pokazują, że zdobyła tu 17, 94 procent głosów.
Mirosław Rawa z PiS ocenia, że wygrana Tadeusza Jędrzejczaka oznacza, że wszystko zostanie po staremu. Tymczasem wiele osób liczyło na zmiany i na to, że do władzy dojdą młodsi. Jednocześnie Rawa ocenia, że drugi wynik PiS w mieście to powód do zadowolenia.
Artur Radziński z kolei powiedział, że z naszym mieście dość łatwo uzyskać dobry wynik wyborczy grając na emocjach elektoratu kibiców żużla.
Tyle politycy. Teraz oddajemy głos mieszkańcom.
Komentarze