Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
była pacjentka Arogancja dyrektora szpitala jest nie do przyjęcja.Chce za wszelką cene zniszczyc Panią dr,bo odwazyła sie powiedziec całą prawde o gorzowskim szpitalu.A ona jest niewygodna dla niektórych.Pani drMarczewska niech sie Pani nie podaje jest Pani wspaniałą osobą,otwartą do pacjętów miłą.Tak sie składa ze w zeszlym roku miałam przyjemnosc spotkania z Panią podczas pobytu na oddziale wewnętrznym.Była Pani bardzo otwarta i rzeczowa a tagrze miała Pani czas zeby porozmawiac pocieszyc.Tacy lekarze to zadkos.Zycze Pani dr wszystkiego co najlepsze i zeby Pani utarła nosa tym hiena co nie liczą sie z pacjentami tylko pieniądze im w głowie a pacjent na szarym koncu.
Rezydentka Podziwiam odwagę p.Marczewskiej... Rezydenci w wielu szpitalach są traktowani podobnie- darmowa siła robocza, bez praw i możliwości sprzeciwu... Nikt nie stanął w jej obronie w obawie przez utratą pracy... Koszty takiego traktowania ponoszą przede wszystkim pacjenci...
Rezydentka Podziwiam odwagę p.Marczewskiej... Rezydenci w wielu szpitalach są traktowani podobnie- darmowa siła robocza, bez praw i możliwości sprzeciwu... Nikt nie stanął w jej obronie w obawie przez utratą pracy... Koszty takiego traktowania ponoszą przede wszystkim pacjenci...
gorzowianin Ciekawe kto zadłużyła tak ten szpital!!! Pewnie my pacjenci bo korzystamy z jego usług! Panie Twardowski, my mieszkający w Gorzowie mamy swoje ciche tragedie związane z ignorancją tego szpitala. Wiele śmierci było niepotrzebnych, bo wynikły wskutek lekceważenia, sami pochowaliśmy bliskiego który nie był przez Was leczony. Całym sercem jestem za dr Marczewską, ale obawiam się że złotouści i mający plecy politycy nic nie zrobią tej sitwie.
była pacjentka Arogancja dyrektora szpitala jest nie do przyjęcja.Chce za wszelką cene zniszczyc Panią dr,bo odwazyła sie powiedziec całą prawde o gorzowskim szpitalu.A ona jest niewygodna dla niektórych.Pani drMarczewska niech sie Pani nie podaje jest Pani wspaniałą osobą,otwartą do pacjętów miłą.Tak sie składa ze w zeszlym roku miałam przyjemnosc spotkania z Panią podczas pobytu na oddziale wewnętrznym.Była Pani bardzo otwarta i rzeczowa a tagrze miała Pani czas zeby porozmawiac pocieszyc.Tacy lekarze to zadkos.Zycze Pani dr wszystkiego co najlepsze i zeby Pani utarła nosa tym hiena co nie liczą sie z pacjentami tylko pieniądze im w głowie a pacjent na szarym koncu.
Rezydentka Podziwiam odwagę p.Marczewskiej... Rezydenci w wielu szpitalach są traktowani podobnie- darmowa siła robocza, bez praw i możliwości sprzeciwu... Nikt nie stanął w jej obronie w obawie przez utratą pracy... Koszty takiego traktowania ponoszą przede wszystkim pacjenci...
Rezydentka Podziwiam odwagę p.Marczewskiej... Rezydenci w wielu szpitalach są traktowani podobnie- darmowa siła robocza, bez praw i możliwości sprzeciwu... Nikt nie stanął w jej obronie w obawie przez utratą pracy... Koszty takiego traktowania ponoszą przede wszystkim pacjenci...