Petycja z podpisami - czyje nazwiska znalazły się na liście ""bo wypadało""
RMG Fm
21/01/2009 16:55
Czy gorzowianie protestują bez przekonania, bo wypada, bo ktoś o to prosił? Na pewno nie wszyscy, ale - jak się okazuje - są takie osoby. Jeden ze słuchaczy zadzwonił do nas i opowiadał, jak to było z petycją z podpisami mieszkańców z ul. Zbąszyńskiej. Przypominamy, część gorzowian protestowała przeciwko budowie w tym miejscu bloków komunalnych. Ten telefon nas zaskoczył.
Gorzowianin sugerował, że warto by było zwołać zebranie i sprawdzić ilu osobom ten pomysł tak naprawdę się nie podoba. Czy było 600 osób, czy 60, a może tylko 16?" - pytał mieszkaniec tego rejonu miasta. Przyznał, że jego podpis też widnieje pod petycją, mimo że nie ma nic przeciwko powstawaniu tam budynków.
Każdy idzie, podpisuje, bo mu wszystko jedno"- dodał słuchacz. Są jednak osoby, które podpisały się pod petycją, bo bloków naprawdę nie chcą. Z naszym mikrofonem byliśmy na zebraniu urzędników z gorzowianami i rozmawialiśmy z nimi przed kamienicą. Twierdzili, że bloki pozbawią ich jedynego miejsca, gdzie mogą odpocząć. Obawiali się też sąsiadów, którzy mieliby w budynkach zamieszkać. Brak zgody mieszkańców na realizację inwestycji powoduje opóźnienia. W tej chwili - jak już podawaliśmy na naszej antenie - miasto po kolejnym proteście czeka na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Przy ul. Krótkiej i Zbąszyńskiej mają stanąć dwa bloki komunalne. Przypominamy, w tej chwili w kolejce, by dostać mieszkanie czeka ponad pół tysiąca osób.
Komentarze