Wesoły stróż pobożności i moralności. Tak o księdzu Jerzym Płócienniku mówią jego parafianie z kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie był proboszczem do 2006 roku. Mieszkańcy są zaskoczeni śmiercią kapłana. "To był bardzo dobry człowiek i niezwykły ksiądz z prawdziwego powołania" mówią. Ksiądz Jerzy Płóciennik zmarł wczoraj w wieku 76 lat.
Wspaniały człowiek, prawdziwy ksiądz i aktywny społecznik - cechy księdza Płócinnika można wyliczać bez końca. Kapłan skupiał wokół siebie bardzo wiele osób. Wśród nich mnóstwo młodzieży. W latach "70 był współtwórcą pierwszego gorzowskiego Duszpasterstwa Akademickiego. W latach "80 zaangażował się w działalność opozycyjną. Z tego okresu pamięta go Grażyna Pytlak działaczka gorzowskiej Solidarności. Ksiądz Jerzy Płóciennik razem z księdzem Witoldem Andrzejewskim opiekowali sie gorzowską opozycją, ale nie tylko. Przez ostatnie lata kierował parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Chodkiewicza. Od ubiegłego roku przebywał na emeryturze i mieszkał w Zgromadzeniu Sióstr Jezusa Miłosiernego w Gorzowie. Pogrzeb kapłana odbędzie się w środę o godz. 13.30 na cmentarzu komunalnym. Dziś ciało księdza przewiezione zostanie do parafii przy Chodkiewicza. O godz. 19.00 odprawiona zostanie msza święta koncelebrowana przez gorzowskich kapłanów.
Komentarze