Reklama

Paradyż dobry na spory?

23/12/2007 22:47
Spokojnej gorzowsko-zielonogórskiej rozmowy na neutralnym gruncie w Paradyżu chce przewodniczący naszej Rady Miasta Robert Surowiec. Zaprasza on na spotkanie opłatkowe swojego zielonogórskiego odpowiednika. A rozmowa ma dotyczyć siedziby oddziału TVP.
"Chcemy sprawę załatwić w spokojnej i kulturalnej atmosferze" - mówi Surowiec. I dodaje, że to iż nasi radni nie grożą i nie wykłócają się, nie oznacza, że nic nie robią. "Nerwowa atmosfera jest wskazana przy łapaniu pcheł, my spokojnie bierzemy pod uwagę, że może zdarzyć się najgorszy scenariusz i robimy wszystko, by temu zapobiec. Szanujemy wypowiedzi mieszkańców Zielonej Góry, ale nie zgadzamy się z nimi i będziemy walczyć o swoje" - zapowiada. Radny PO Jerzy Sobolewski dodaje, że w całym tym sporze, najbardziej zaskoczyły go wypowiedzi radnych Zielonej Góry. "Jeśli radny z południa mówi, że wojna zielonogórsko-gorzowska była jest i będzie, to nie świadczy o nim dobrze" - komentował.
Radni PO przyznają, że jeśli nie uda się dogadać, do głosu mogą dojść pojawiające się coraz częściej sugestie, by zastanowić się nad zasadnością funkcjonowania wspólnego województwa.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama