Akt oskarżenia przeciwko 53-letniemu Zygmuntowi B. skierował dzisiaj Prokurator Okręgowy w Gorzowie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak mówi rzecznik gorzowskiej prokuratury Dariusz Domarecki, Zygmuntowi B. zarzuca się dokonanie szeregu oszustw. Obiecywał on m.in. wielu chorym, że jest w stanie wyleczyć każdą postać raka.
W wyleczeniu miały pomagać oferowane przez podejrzanego "cudowne specyfiki" o nazwach "antyra" i "derax". Mężczyzna obiecywał, że z ich pomocą wyleczy każdą postać tej śmiertelnie groźnej choroby, nawet w jej zaawansowanym stadium. Eksperci stwierdzili, że do ich produkcji wykorzystywał m.in. kwas mlekowy, kwas chlebowy i czosnek. Tymczasem specyfiki te nie miały żadnych właściwości leczniczych. W tej sprawie podejrzane są obecnie trzy osoby. Główny podejrzany Zygmunt B., jego małżonka Urszula oraz Witold S., który ma zarzut "prania" pieniędzy uzyskiwanych w drodze przestępstwa. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że kwota jaką łącznie zapłacono oszustowi to ponad 1,9 mln zł.
Komentarze