Wojewoda Lubuski poprowadziła spotkanie wojewódzkiego i powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego w Gubinie. Helena Hatka podkreślała doskonałe przygotowanie naszego regionu oraz stały kontakt z Ministerstwem Obrony Narodowej.
Przed nami ostatnie godziny walki z żywiołem w województwie. W tej chwili fala na Nysie Łużyckiej przepływa przez Gubin. Obecnie w samym mieście zalanych jest siedem ulic. 1200 osób przygotowanych jest do ewakuacji, choć jak podkreślają specjaliści nie będzie takiej potrzeby. Najtrudniejszy moment jest już za nami, ponieważ woda na Nysie zaczyna już opadać. Dzięki pracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i zorganizowaniu mieszkańców udało się uratować m.in. miejscowość Późna i Polanowice. W pracę włączyło się łącznie ponad 300 strażaków, 66 żołnierzy i 46 policjantów. - Mamy stały kontakt z Ministrem Obrony Narodowej Bogdanem Klichem, który zaoferował daleko idącą pomoc. Jeśli zaistniałaby taka potrzeba możemy liczyć na szybkie wsparcie ze strony wojska mówiła Helena Hatka.
Podczas spotkania podkreślano również sprawny obieg informacji oraz skoordynowane działanie służb i mieszkańców. - Wojewódzki system SSAPiK, który funkcjonuje na terenie naszego regionu sprawdził się i tym razem zaznacza Waldemar Kaak, zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego LUW. To dzięki niemu udało się w krótkim czasie zawiadomić samorządy i służby oraz na czas podejmować odpowiednie działania. Warto podkreślić dobre zabezpieczenie sprzętowe regionu. Już wczoraj z Wojewódzkiego Magazynu Obrony Cywilnej przekazano 7 osuszaczy, które trafiły do Przewozu. Tam trwają prace porządkowe. Jak zaznaczyła Wojewoda w dalszym ciągu będziemy logistycznie wspierać mieszkańców z zalanych terenów.
- Zależy nam również na tym, by gminy jak najszybciej rozpoczęły prace zmierzające do wypłacenia zasiłków celowych do 6 tysięcy złotych rodzinom poszkodowanym przez powódź podkreśla Helena Hatka.
Komentarze