Wszystko już dopięte na ostatni guzik przed najważniejszym - zdaniem organizatora - wydarzeniem muzycznym Gorzowa ostatnich kilkudziesięciu lat. Przed dzisiejszym koncertem Richarda Bony Bogusław Dziekański zachowuje spokój i wierzy, że wszystko potoczy się zgodnie z planem.
Jak mówi Dziekański - nerwowo będzie w południe, gdy dojedzie całe instrumentarium. Później zacznie się czekanie, by muzyk dojechał na czas. "Tak świeżej, tak aktualnej gwiazdy, w historii powojennego Gorzowa jeszcze nie było. To muzyk, który stworzył nowy styl grania i śpiewania w muzyce jazzowej i nie tylko" - mówił. Jak zdradził nam Bogusław Dziekański, Bona otrzyma prezent - oryginalny i bardzo gorzowski. Szef Gorzów Jazz Celebrations nie chciał zdradzić dokładnie, co to takiego, ale dał podpowiedź: to coś, co kojarzy się z muzyką Kameruńczyka - "muzyką miłości i pokoju".
Komentarze