Reklama

Oddział zakaźny nie spełnia podstawowych norm

RMG Fm
21/08/2009 20:25
Na fatalny stan oddziału zakaźnego gorzowskiego szpitala zwrócił uwagę radny Sejmiku Województwa Lubuskiego - Maciej Nawrocki. W przesłanej nam interpelacji zarzuca zarządowi województwa brak działań zmierzających do poprawy warunków na oddziale. Jako przykład podaje między innymi brak zlewów na salach chorych i odprowadzanie ścieków wprost do komunalnej sieci kanalizacyjnej, co - zdaniem radnego - może doprowadzić do epidemii wśród mieszkańców Gorzowa.

Maciej Nawrocki pyta też, dlaczego nie mogąc dofinansować remontu pomieszczeń, marszałek nie wyraża zgody na zamknięcie oddziału.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Dorota Konaszczuk potwierdza zły stan techniczny oddziału, ale jak zastrzega, na razie nie ma podstaw do jego zamknięcia. "Przekazujemy szpitalowi wytyczne do szybkiego wprowadzenia, by w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego oddział spełniał już swoją rolę" - tłumaczy Dorota Konaszczuk.

Dyrektor lecznicy Andrzej Szmit sytuacje oddziału zakaźnego kwituje krótko: ""Zawinił poprzedni zarząd i dyrekcja szpitala, a ja tę żabę muszę zjeść"". Oddział zakaźny w 2007 roku przeniesiony został z Warszawskiej na Walczaka. I to zdaniem Andrzeja Szmita była zła decyzja. Jak dodaje, na ul. Dekerta jest miejsce, gdzie można byłoby przenieść oddział zakaźny - na przystosowanie sal potrzeba jednak około dwóch milionów złotych. "Zdaję sobie sprawę, że marszałek tych pieniędzy nie ma" - mówi dyrektor Szmit. Dodaje, że będzie szukał środków w programach rządowych. Do zarządu województwa wystosował zaś prośbę o zgodę na zawieszenie działalności oddziału, na czas przygotowań nowego miejsca. Jak powiedziała nam rzecznik marszałka, Eliza Gniewek-Juszczak, zarząd województwa pochyli się nad sytuacją oddziału zakaźnego gorzowskiego szpitala na jednym z najbliższych posiedzeń.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama