Pracowity ranek miało dziś wielu gorzowian. Śnieg, który sypał od wczoraj utworzył na chodnikach, placach i parkingach kilkucentymetrową warstwę. W ruch poszły szpadle, zmiotki czy szufelki.
By klienci bez problemów mogli dostać się do sklepu w pobliżu ul. Sikorskiego, pani Małgorzata Potrzebowska wynosiła dziś w wiadrze biały puch, który przykrywał schody. Potem posypała płytki solą, by po schodach można było bezpiecznie zejść. Podobną dyscyplin - odśnieżanie - od rana trenował też pan Władysław Jankowski. Wyposażony w szuflę musiał usunąć śnieg z parkingu w centrum miasta. Twierdzi, że tak grubą warstwę miał do odgarnięcia po raz pierwszy tej zimy.
Piesi z kolei skarżyli się dziś na kierowców, którzy nie zwracając uwagi na błoto pośniegowe zalegające na jezdniach, chlapią przechodniów.
Ze śniegu cieszą się za to dzieci i młodzież - to miło mieć prawdziwą zimę w czasie ferii" - mówią. Młodzi ludzie, których spotkaliśmy w centrum Gorzowa wymieniali nam zimowe atrakcje - jazda na sankach, lodowisko, czy chociażby lepienie bałwana.
Komentarze