Od stycznia będą podwyżki cen biletów Miejskiego Zakładu Komunikacji. Radni jednak nie zgodzili się na wszystkie propozycje dyrektora MZK. Zapłacimy drożej tylko za bilety jednorazowe - normalny bilet wyniesie nas 2,20 groszy, natomiast ulgowy 1,10 groszy. Nie zmienią się ceny tzw. przejazdówek.
Najprościej jest podnieść wszystkie opłaty, ale trzeba pamiętać, że to najbardziej uderzy w budżety domowe gorzowian" - mówi radny Platformy Obywatelskiej Robert Surowiec.
Na pierwszym miejscu stawiamy człowieka. Musimy patrzeć kategoriami osób, które mało zarabiają " - uważa radny Lewicy Jerzy Antczak.
Zdaniem radnego niezależnego, Artura Radzińskiego minimalna podwyżka musiała być i potrzebny był kompromis.
Jak mówi radny Prawa i Sprawiedliwości Maciej Marcinkiewicz w czasach kiedy jest dużo podwyżek radni muszą minimalizować te, które mogą. "Zaproponowaliśmy, aby zostawić ceny biletów miesięcznych i wszystkie kluby przyznały nam rację" - mówi Maciej Marcinkiewicz.
Nie chcieliśmy obciążać budżetu gorzowian, ale to nie byłaby duża podwyżka. Teraz trzeba będzie dofinansować działalność MZK, bo trzeba wyrównać stratę " - mówi radny Forum dla Gorzowa Michał Kaniowski.
Z decyzji radnych nie jest zadowolony dyrektor MZK Roman Maksymiak. Częściowe podwyżki oznaczają, że w przyszłym roku zabraknie nam około pół miliona na wydatki bieżące. Musimy zastanowić się, co z tym zrobić" - komentuje Roman Maksymiak.
Przypomnijmy: dyrektor MZK argumentuje podwyżki głównie wzrostem kosztów i spadkiem ilości osób korzystających z komunikacji miejskiej.
Komentarze