Zachodnia Obwodnica Gorzowa jednak pod lupą śledczych. Dziś wicedyrektor zielonogórskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli wysyła do gorzowskiej prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez m.in wicedyrektora Zdzisława Kuciaka z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To on był odpowiedzialny za odbiór inwestycji.
NIK chce, by prokuratura wszczęła postępowanie także przeciwko Janowi Piechockiemu - naczelnikowi Wydziału Realizacji Inwestycji w Generalnej Dyrekcji. "Taka decyzja to pokłosie kontroli NIK, podczas której wykryto liczne nieprawidłowości wskazujące na możliwość popełnienia przestępstwa" mówił nam zastępca wicedyrektora delegatury Włodzimierz Stobrawa. "Jeśli chodzi o zawiadomienie przeciwko panu Zdzisławowi Kuciakowi to dotyczy ono tego, że pełniąc obowiązki inżyniera kontraktu i będąc uprawnionym do odbioru robót wykonanych przez wykonawcę, wystawił nierzetelne świadectwo przejęcia, stwierdzające terminowe wykonanie robót objętych kontraktem, chociaż szereg istotnych robót nie zostało wykonanych" - wyjaśnia wicedyrektor Stobrawa.
O tym, że takie zawiadomienie jest już w drodze do prokuratury, wicedyrektor Generalnej Dyrekcji Zdzisław Kuciak dowiedział się od nas. "Jestem zdziwiony takim postawieniem sprawy. Nie widzę niczego złego w swoim działaniu. Jestem także gotowy udzielić wszelkich wyjaśnień" - mówi wicedyrektor Kuciak.
Przypomnijmy, w połowie czerwca poznaliśmy raport dotyczący zachodniej obwodnicy miasta. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli podczas jej budowy zarówno ze strony wykonawcy, jak i inwestora, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, doszło do wielu nieprawidłowości i uchybień.
NIK zarzuca Generalnej Dyrekcji miedzy innymi to, że zbyt szybko odebrała inwestycję, która nie była skończona i wymagała ponad 140 poprawek. Zyskał na tym wykonawca, który nie musiał płacić za opóźnienia.
Komentarze