Reklama

O planach likwidacji szkoły, sprawozdaniach z wykonywania budżetu i nie tylko

RMG Fm
28/01/2009 21:18
Podjęta podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta uchwała w sprawie likwidacji filii Szkoły Podstawowej nr 4 przy ulicy Osadniczej może być niezgodna z prawem. Sam projekt uchwały wzbudził liczne kontrowersje nie tylko wśród radnych, ale i rodziców uczniów, którzy przybyli na sesję, aby zabrać głos. Obecni wczoraj na spotkaniu z mieszkańcami Osadniczej radni Arkadiusz Marcinkiewicz i Stefan Sejwa argumentowali, że jest to placówka specyficzna, która poza nauką jest też centralnym punktem tej części miasta, w którym toczy się życie towarzyskie. Podobnie mówili gorzowianie, przytaczając fakty, kiedy to wspierali finansowo szkołę, wspólnymi siłami ją remontowali i urządzali różnego rodzaju imprezy. Nie przekonały ich zapewnienia, że po likwidacji placówki dzieci będą miały zapewniony bezpieczny dojazd do szkoły przy Kobylogórskiej oraz że przy Osadniczej powstanie świetlica środowiskowa. Mimo ich próśb, radni zdecydowali się przyjąć uchwałę intencyjną, zmierzającą do likwidacji szkoły.

Światełko dla nich pojawiło się pod koniec sesji, kiedy to wystąpiła przewodnicząca Związku Nauczycielstwa Polskiego w Gorzowie - Barbara Zajbert. Wskazała ona, że miasto nie wystąpiło do związków zawodowych z prośbą o opinie w tej sprawie, a zgodnie z literą prawa - właśnie tak powinno było się stać. Dlatego zdaniem Barbary Zajbert - złamano prawo. Dzisiaj radni nie chcieli się wypowiadać w tej sprawie, wrócimy więc do niej niebawem. A poza ewentualną likwidacją filii przy Osadniczej emocje wzbudził też nowy punkt porządku obrad, który od tego roku będzie obowiązywał na każdej sesji, a mianowicie „ Bieżąca informacja ze stopnia zaawansowania wybranych zadań, ujętych w budżecie miasta". W punkcie tym Biuro Prezydenta Miasta będzie zdawało radnym sprawozdania, na jakim etapie realizacji są przyjęte w tegorocznym budżecie inwestycje i zamierzenia. Prezydent Tadeusz Jędrzejczak powiedział, że sprawozdań takich składać nie będzie. Między nim a przewodniczącą Rady Miasta Krystyną Sibińska wywiązała się przez to nerwowa wymiana zdań, po czym prezydent sesję opuścił. Sprawozdanie takie składały w jego imieniu wiceprezydent Urszula Stolarska i Ewa Piekarz. Niektóre ich odpowiedzi nie satysfakcjonowały jednak radnych, zwłaszcza te dotyczące rozdzielenia pieniędzy budżetowych dla sekcji i klubów sportowych. Okazało się bowiem, że z powodu braku podpisów prezydenta pod niektórymi dokumentami, organizacje te nadal czekają na pieniądze. Radni przyjęli także uchwałę o zaciągnięciu kredytu w kwocie 55 milionów złotych. Przypomnijmy, suma ta jest niezbędna dla zrównoważenia bieżącego budżetu. Zaakceptowano także regulamin wynagradzania za pracę nauczycieli zatrudnionych w samorządowych placówkach oświatowych i opiekuńczo - wychowawczych - przyznano im nieznaczne podwyższenia wynagrodzeń. Wyrażono także zgodę na dotację celowe dla wspólnot mieszkaniowych - umożliwi to odnowienie elewacji kamienic przy Mieszka I i Chrobrego. Ważne też było przedstawienie podczas sesji informacji o tym, że Regionalna Izba Obrachunkowa w Zielonej Górze pozytywnie zaopiniowała tegoroczny budżet Gorzowa. Jak podkreślili radni - czas więc zakończyć kłótnie i zabrać się za jego rzetelną realizację.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama