Żółta kartka dla prezydenta i jego służb za realizacje inwestycji - taką ocenę wystawili wczoraj radni. Z 48. zadań przewidzianych na ten rok, udało się zrealizować jedynie 10, reszta została przeniesiona. Wiceprezydent Urszula Stolarska próbowała tłumaczyć, że to wina długich i skomplikowanych procedur.
Z blisko 60. milionów przewidzianych na realizacje inwestycji, do tej pory wykorzystano zaledwie 6 grzmieli radni. "Mamy najlepszy rok, jeśli chodzi o dochody, a plany inwestycyjne wykonywane są bardzo słabo. Nie zrobiliśmy zbyt wiele w pierwszej połowie roku, teraz prace się spiętrzyły i będą uciążliwe dla mieszkańców, a i tak nie zdołamy wydać zaplanowanych 50 mln. Jeśli wydamy 20- to będzie sukces"- mówił przewodniczący klubu radnych PiS Mirosław Rawa. Sytuację próbowali ratować radni Lewicy. "Nie jest tak źle" oględnie mówił przewodniczący klubu Zbigniew Żbikowski. Dodał, że stopień realizacji inwestycji nie zadowala i ich, ale liczy, że do końca roku uda się kilka inwestycji, głównie drogowych, jeszcze wykonać. "A nadrobimy w przyszłym roku".
"Nikt nie jest zadowolony z tego, że nie udało się zrealizować wszystkich inwestycji" mówi wiceprezydent Urszula Stolarska. Tłumaczyła, że ten rok jest specyficzny - pieniądze mogły zostać uruchomione tak naprawdę dopiero pod koniec półrocza, ze względu na długie i skomplikowane procedury. "Nikt nie byłby w stanie przyspieszyć realizacji tych przedsięwzięć"- tłumaczyła wiceprezydent. Ostatecznie radni przyjęli informację dotyczącą realizacji zadań inwestycyjnych, jednocześnie zażądali, by kolejne sprawozdanie przedstawiono im za dwa miesiące.
Komentarze