Z pustego to i Salomon nie naleje" - tak w skrócie prezydent Tadeusz Jędrzejczak ocenił projekt przyszłorocznego budżetu Gorzowa, który trafił w ręce radnych. Słowa prezydenta odnoszą się także do pretensji miejskich radnych, którzy wytykają w nim błędy i brak niektórych inwestycji. Dlatego w programie Sikorskiego 21" zapytaliśmy przedstawicieli klubów, czego dokładnie ich zdaniem w projekcie budżetu brakuje. Planujemy organizację akcji Bezpieczne chodniki dla gorzowian. W budżecie powinna znaleźć się odpowiednia kwota, aby uporać się z fatalnym stanem gorzowskich chodników. Optujemy wciąż mocno, za realizacją przedsięwzięcia budowy obiektu sportowego przy ul. Mironickiej" - wymienił pomysły Platformy Obywatelskiej radny Jerzy Sobolewski.O swoich marzeniach dotyczących zadań niezapisanych w przyszłorocznym budżecie, mówił także radny Klubu Lewica Jerzy Antczak. Marzę o nowych placach zabaw na osiedlu Piaski, o nowym oświetleniu przy liceum społecznym oraz o remoncie ulic na Górczynie" - wymienił radny. Z Jerzym Sobolewskim i Jerzym Antczakiem zgodził się radny Michał Kaniowski, ale jednocześnie miał swoje własne typy. Chciałbym, aby w budżecie znalazła się odpowiednio duża suma pieniędzy, na gorzowski sport. Warto pomyśleć także o nauczycielach. W budżecie nie powinno zabraknąć pieniędzy na podwyżki" - podkreśla radny Forum dla Gorzowa. Z kolei przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Mirosław Rawa chciałby, aby w przyszłorocznym budżecie zadbać o realizacje już rozpoczętych inwestycji.
Komentarze