Gorzowska noclegownia dla bezdomnych jest przepełniona. Jak mówi kierownik Domu Brata Alberta Sylwia Krasińska, pomoc w placówce i nocleg znajdzie każda osoba bezdomna, jednak w tej chwili praktycznie nie ma szans, aby mogła ona pozostać w Domu dłużej.
Nie mamy żadnych wolnych miejsc, ale organizujemy pomoc doraźną w postaci miejsca do spania, posiłku czy też czystej odzieży. Na dłuższy pobyt w tej chwili szukamy bezdomnym miejsc w innych ośrodkach dodaje Sylwia Krasińska. Przypominamy, jeśli zwłaszcza wieczorami lub w nocy zauważymy osoby bezdomne, które próbują gdzieś znaleźć schronienie, najlepiej zadzwońmy na policję. Funkcjonariusze przewiozą taką osobę w bezpieczne, ciepłe miejsce, gdzie nie będzie ona narażona na zamarznięcie.
Komentarze