Reklama

Nikt nie chce leczyć się w Gorzowie?

04/02/2008 12:55
Gorzowski szpital nie tylko pozbywa się zbędnych kosztów, ale też specjalistów - mówi poseł Jan Kochanowski. W audycji Sikorskiego 21 zaapelował do dyrekcji, by nie wyrzucała fachowców. „Jeśli oszczędność to pozbywanie się specjalistów, to nigdy nie będzie tam normalnie. Nie można w miejsce specjalistów zatrudniać samych stażystów i na tej podstawie mówić, że wychodzi się na prostą" - mówił.
To, że oszczędności w szpitalu odbijają się na jakości opieki medycznej - zauważa też senator Henryk Maciej Woźniak. On też mówi, że odeszło od nas wielu dobrych lekarzy. Zdaniem senatora przyczyną nie była sytuacja finansowa, tylko sposób zarządzania i stosunki panujące w szpitalu. Henryk Maciej Woźniak spotkał się z doktorem Piotrem Dębickim, nowym naczelnym lekarzem i wie, że luki w kadrze są uzupełniane. Niedługo przyjdzie dwóch lekarzy z tytułami doktorskimi z Poznania i Szczecina. To dobry krok, bo trzeba rozbudowywać specjalizacje, który nie były na właściwym poziomie, albo ich w ogóle nie było, jak onkologia.
Z kolei Marek Surmacz mówi, że nie dramatyzowałby z tego powodu, że pacjenci nie chcą leczyć się u specjalistów w Gorzowie, tylko szukają ich w innych miastach. Mają prawo do swobodnego wyboru. „Jeśli ktoś jedzie do kliniki do profesora gdzieś w Polsce, bo ma do niego większe zaufanie niż do chirurga w Gorzowie, to rzecz naturalna” - komentuje. Zdaniem Marka Surmacza gorzowski szpital przeżył już tyle wstrząsów, w tym gróźb likwidacji, że powrót do normalności zajmie mu co najmniej kilkanaście lat.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama