O niezabezpieczonej rozbiórce baraku przy Fabrycznej powiadomili nas zaniepokojeni mieszkańcy. Miejscy strażnicy o sprawie wiedzieli od piątku, ale - jak tłumaczy komendant Czesław Matuszak - nie mogli działać od razu, bo przez weekend nie udało im się ustalić, kto jest właścicielem feralnego terenu. Okazało się, że budynek jest własnością miasta, a rozbiórkę prowadzi ZGM.
Jak tłumaczy dyrektor Paweł Jakubowski, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej nie wiedział o braku zabezpieczeń podczas rozbiórki. Po interwencji straży i pracowników ZGM wykonawca prac ma zabezpieczyć teren. Barak przy Fabrycznej - ze względu na zły stan techniczny - został przeznaczony do rozbiórki już w ubiegłym roku. Są pomysły, by na tym terenie postawić halę dla bokserów.
Komentarze