Jest areszt dla Grzegorza G. podejrzanego o zabójstwo 17-latki z Witnicy. Taką decyzję podjął dziś Sąd Rejonowy w Gorzowie. Chłopak usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu 25 lat więzienia lub dożywocie. Nadal niejasne są motywy działania Grzegorza G. "On sam nie potrafi logicznie wytłumaczyć dlaczego zabił" - mówi Dariusz Domarecki z prokuratury.
Przypomnijmy - okaleczone ciało nastolatki w minioną niedzielę znalazła kobieta, która wybrała się na spacer do lasku na skraju Witnicy. Cztery godziny później policja zatrzymała G. Jak ustalono, 17-letnia Edyta w sobotę późnym wieczorem spotkała się w lasku z grupą znajomych na ognisku. Pod koniec imprezy dziewczyna miała zostać sama z podejrzanym i wówczas doszło do zabójstwa. Podczas przeprowadzonej w poniedziałek wizji lokalnej na miejscu zbrodni Grzegorz G. opisał przebieg zdarzenia. Potwierdził między innymi, że dusił Edytę W. oraz przeciągał ją po ziemi zakładając na szyi dziewczyny pętlę z paska. Zadawał jej też ciosy rozbitą butelką.
Grzegorz G. przebywał na wolności zaledwie kilkanaście dni. Na początku marca wyszedł z aresztu, do którego trafił po tym jak w listopadzie ub. roku zaatakował nożyczkami znajomego swojej matki. Zadał wówczas mężczyźnie kilkanaście ciosów w twarz. Był także notowany za kradzieże i chuligańskie wybryki.
Komentarze