Więcej przygotowujemy, niż jesteśmy w stanie zjeść. Prawda jest taka, że co roku po Świętach Bożego Narodzenie w lodówkach i na stołach zostaje spora ilość jedzenia. Gospodynie zastanawiają się, co tu zrobić, by się nie zepsuło. My spieszymy z pomocą. W Gorzowie jest wiele miejsc, gdzie żywność się nie zmarnuje.
Można tam zanieść zarówno gotowe dania, jak i produkty spożywcze nie przetworzone. Jak powiedziała nam koordynatorka Fundacji Bank Żywności Bogumiła Różecka, można zanieść jedzenie do stołówki prowadzonej przez siostry zakonne przy ul. Wyszyńskiego, do punktu przy ul. Warszawskiej, gdzie potrzebującym też pomagają zakonnice. Jak dodaje Różecka, żywność przyda się też w Klubie "24 Godziny", w Domu Brata Alberta i w Centrum Charytatywnym przy ul. Słonecznej.
"Jeżeli ktoś nie chciałby szukać, wystarczy zadzwonić do nas do Centrum Charytatywnego, a my podjedziemy i odbierzemy" - dodała. Przypominamy, Charytatywne Centrum Pomocy Człowiekowi im. Jana Pawła II. mieści się przy ul. Słonecznej. Podajemy też numer telefonu 0 95 720 66 30. Zapytani przez nas gorzowianie nie mają w tym roku problemu z nadmiarem jedzenia. Jedni zrobili mniej, inni po prostu zaprosili więcej gości.
Komentarze