Minister edukacji Katarzyna Hall miała przywieźć dziś dobrą informację dla rodziców dzieci, które nie dostały się do gorzowskich przedszkoli. Miejscy urzędnicy liczyli, że z ust pani minister padnie deklaracja zmiany ustawy, która czasowo zwiększałaby dopuszczalną liczbę przedszkolaków w grupach.
Przypomnijmy, obecnie dopuszczalna liczba to 25 przedszkolaków. Gdyby mogło być ich o dwoje lub troje więcej, gorzowski problem zostałby rozwiązany. Pani Minister podczas konferencji powiedziała jednak, że jej zdaniem liczbę przedszkolaków w grupach powinno się nie zwiększać a zmniejszać, co jest z korzyścią zarówno dla maluchów jak i przedszkolanek.
Gorzowski Oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego od początku był przeciwny pomysłowi. Uważamy, że większa liczba dzieci zagrozi ich bezpieczeństwu. Dzieci potrzebują przestrzeni i spokoju, a tak duże grupy tego nie gwarantują - mówi przewodnicząca, Barbara Zajbert. I dodaje, że rozwiązaniem mogłaby być np. szybka adaptacja budynków, w których istniały już przedszkola, ale kilka lat temu je zamknięto.
Komentarze