Reklama

Nie ma paniki w gorzowskim przedszkolu

22/10/2007 22:02
Nie ma paniki w gorzowskim przedszkolu, którego 6-letni podopieczny w piątek w nocy trafił do szpitala z objawami sepsy. Jolanta Świtała - dyrektorka przedszkola całą sobotę powiadamiała rodziców z jego grupy. W niedzielę, z własnej inicjatywy pracowników, wszystkie pomieszczenia i zabawki w placówce zostały umyte. Dziś od rana, większa część rodziców postanowiła zostawić dzieci w przedszkolu.
Tylko nieliczni, słysząc o sepsie, w popłochu zabierali podopiecznych do domu. Generalnie jednak paniki nie było.
Już w sobotę informowaliśmy, że 6-letnie dziecko w krytycznym stanie, trafiło w nocy do gorzowskiego szpitala. Po kuracji antybiotykowej stan chłopca poprawił się na tyle, że przewieziono go do klinki w Poznaniu. Z ostatnich informacji chory chłopiec jest w stanie krytycznym. U żadnego innego dziecka, które miały kontakt z przedszkolakiem nie stwierdzono objawów choroby. Większość rodziców już w sobotę odwiedzała z pociechami lekarzy rodzinnych, którzy profilaktycznie zapisywali maluchom antybiotyki.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama