Reklama

Nie chcą pomocy

12/11/2007 17:48
Robi się coraz zimniej, więc szukają ciepła. Znajdują opuszczone altany i komórki, piją alkohol, a dogrzewając się ogniem nierzadko wzniecają pożary. To zimowe scenariusze z udziałem bezdomnych. W miniony weekend trzy takie osoby zaprószyły ogień w opuszczonym budynku przy ulicy Teatralnej, jedna została poparzona w pożarze altany przy Placu Słonecznym. Bezdomni jednak często sami nie chcą pomocy.
Rzecznik miejskiej policji, Sławomir Konieczny zapewnia, że funkcjonariusze już od dwóch tygodni mają na uwadze problem z kloszardami, jednak także spotykają się z odrzuceniem oferowanej pomocy. Kierownik Domu Brata Alberta, Sylwia Krasińska nie będzie takiej sytuacji, że miejsc w placówce zabraknie, choć rośnie liczba zgłaszających się. Do Domu nie maja jednak wstępu bezdomni będący pod wpływem alkoholu. Pracownicy noclegowni udadzą się niebawem m.in. na dworzec, gdzie będą rozmawiać z bezdomnymi o ich sytuacji i oferować im pomoc.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama