Nie będzie upadłości "Silwany". Sąd rejonowy wniosek o upadłość oddalił, bo uznał, że majątek dłużnika, w dużej części obciążony hipoteką, nie zaspokoi roszczeń wierzycieli. To, że nie ogłoszono upadłości nie oznacza, iż pracownicy nie będą mogli uzyskać zaległych wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Jak powiedział podczas uzasadnienia wyroku przewodniczący składu sędziowskiego Łukasz Staszak, na zarządzie spółki spoczywa teraz obowiązek zgłoszenia tego do funduszu, tak by choć część zaległych wynagrodzeń z ostatnich trzech miesięcy udało się pracownikom odzyskać. W dniu złożenia wniosku o upadłość "Silwana" była zadłużona na 17 milionów złotych. Do tego dochodzą roszczenia pracownicze, które przekraczają 2 miliony. Wniosek o upadłość prezes spółki Marek Ulewicz uzasadniał fatalną jakością wyrobów produkowanych w zakładzie i słabą wydajnością. Zdaniem prezesa "Silwany" Marka Ulewicza wznowienie dochodowej działalności w zakładzie jest niemożliwe, dlatego właścicielom spółki zaproponuje likwidację "Silwany".
Komentarze