Gorące grzejniki na początku maja. Tak było w budynku przy ulicy Sportowej 5 w Gorzowie. Poinformował nas o tym jeden ze słuchaczy. Zdziwiony sytuacją, gdy na zewnątrz temperatury sięgają 20. stopni, a grzejniki nadal są ciepłe. Jego zdaniem nadterminowe grzanie obciąży budżet mieszkańców, którzy będą musieli płacić za ciepło, którego nie potrzebują.
Z prośbą o wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do prezesa spółdzielni Metalowiec, do której należy budynek przy Sportowej. Atonii Kaczmarek powiedział, że nie ma procedur, które ściśle określałby pory roku, kiedy trzeba wyłączyć ogrzewanie.W każdym budynku działa automatyka pogodowa, która reguluje temperaturę cieplika. Poza tym każdy ma na kaloryferach termozawory które gdy jest cieplej na dworze można zakręcić. Minimalne straty ciepła, za które w rezultacie mieszkańcy mogą być w tzw. pionie, ale to kilka zaledwie procent - mówi prezes Kaczmarek. Miesięcznie średni koszt ogrzewania, jaki ponoszą mieszkańcy spółdzielni metalowiec to 1, 42 grosze za metr kwadratowy. W budynkach metalowca w tym roku najdłużej było ciepło, bo aż do wczoraj 5 maja. Inne gorzowskie spółdzielnie zdecydowały się wyłączyć grzanie około dwóch tygodni temu.
Komentarze