Mieszkańcy Kostrzyna nad Odrą mogą już oglądać pracę lodołamaczy. Trzy statki polskie i dwa niemieckie doszły wczoraj do ujścia Warty i przy nabrzeżu Nadzoru Wodnego spędziły noc. Lodołamanie będzie prowadzone dalej w górę Odry w kierunku Słubic, natomiast na początku przyszłego tygodnia zapadnie decyzja dotycząca rozpoczęcia pracy lodołamaczy na Warcie. ""Rozpoczniemy tak późno, jak się da - odpływ kry z Odry jest utrudniony i niewskazane jest dodawanie lodu z Warty"" - mówi Jerzy Hopfer - specjalista ds. lodołamania i ochrony przeciwpowodziowej w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Jerzy Hopfer kieruje pracą lodołamaczy na dolnej Warcie od 26 lat. Jak wspomina - najdłuższe jego lodołamanie miało miejsce wiosną 1987 roku i trwało sześć tygodni. W tym roku nadejście wiosny przebiega łagodnie - na ponad 20 kilometrach dolnego odcinka Warty pokrywa lodowa schodzi
samoczynnie.
Komentarze