Na Wartę ruszą jutro lodołamacze. Do pokruszenia jest 20 km lodu, od Kostrzyna w górę rzeki. ""Żbik"" i ""Lis"" połamią najpierw kontrolnie trzy kilometry, natomiast w środę zapadnie decyzja, czy pójdą dalej. Jerzy Hopfer, specjalista ds. lodołamania w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Poznaniu, tłumaczy, że sytuacja jest stabilna, Warta uwalnia się sama i nie ma powodów do paniki.Jerzy Hopfer przypomina, że basen słoński stanowi naturalny zbiornik wód powodziowych u zbiegu dwóch rzek: Warty i Odry.
Dodajmy, że na Odrze w naszym regionie pracują dziś dwa lodołamacze niemieckie. Statki uporały się już ze wszystkimi odrzańskimi zatorami.
Komentarze