Muszą uzbroić się w cierpliwość. Choć większość gorzowian skorzystała już z szansy wykupu mieszkania spółdzielczego na własność, co umożliwiła zmieniona w ubiegłym roku ustawa o spółdzielniach, mieszkańcy bloków przy ulicy Warszawskiej wciąż czekają, by wykupić swoje lokale, w których niektórzy mieszkają od ponad 45 lat.
Prezes spółdzielni w Myśliborzu, pod kuratelę której bloki trafiły po rozwiązaniu Przedsiębiorstwa Budowlanego Zachód nie wyraża zgody na wykup mieszkań. Powód? Brak regulacji prawnych dotyczących terenu, na którym stoją bloki. Mieszkańcy są oburzeni, na wykup mieszkania czekają od roku, w sierpniu rok temu otrzymali ostatnie pismo w tej sprawie od spółdzielni, później nikt się z nimi nie kontaktował. Sprawa znalazła swój finał w sądzie. A ten sprawę umorzył, tłumacząc, że spółdzielnia ma pełne prawo, by spokojnie przygotować niezbędne dokumenty, potrzebne do przeprowadzenia nadania aktów własności lokatorom. Szefowie Spółdzielni Przyszłość w Myśliborzu z uporem maniaka tłumaczą, że dopóki sprawy gruntu przy Warszawskiej nie będą uregulowane nie są w stanie nic więcej dla mieszkańców zrobić. Skoro nie chcą nam sprzedać mieszkań, niech chociaż zadbają o to co mają - mówią tymczasem mieszkańcy bloków przy Warszawskiej. Gruntownego remontu budynków nie pamiętają tam najdłużej mieszkający lokatorzy. I nie mamy dobrych wiadomości dla mieszkańców - spółdzielnia ma w planach tylko drobne remonty, ale nie w tym roku. W dwóch blokach przy ulicy warszawskiej mieszka 90 rodzin.
Komentarze