Na klatkach schodowych wielu bloków w Gorzowie pojawiły się już nowe skrzynki pocztowe, zgodne z wymogami Unii Europejskiej. Na osiedlu Dolinki pierwsze skrzynki zawisły w połowie września i do końca tego miesiąca wszyscy klienci spółdzielni będą mogli już nich skorzystać. Pytanie, czy tylko ze swoich. Coraz więcej lokatorów skarży się, że skrzynki nie chronią korespondencji przed złodziejem.
Radosław Biliński, przedstawiciel firmy, która dostarcza skrzynki na osiedlu Dolinki, podkreśla, że skrzynki spełniają wymagane normy i są zaprojektowane na dłoń dorosłego człowieka, a nie na drobne dłonie dzieci czy długie palce zaopatrzone jeszcze w dodatkowe narzędzie. "Z każdej skrzynki można coś ukraść, jeśli się chce. To kwestia uczciwości" - mówi Radosław Biliński. Jak powiedział nam wiceprezes spółdzielni Dolinki, Waldemar Borek, reakcją na zgłoszenia kradzieży poczty jest decyzja o zamontowaniu w skrzynkach dodatkowej wewnętrznej listwy. Prezes zauważa, że będzie to rozwiązanie kompromisowe, które sprawi jednak, że skrzynki przestaną spełniać normy. A te przewidują, że otwór wlotowy powinien mieć wysokość dwóch centymetrów i pozwalać na włożenie bez zginania koperty tej grubości formatu C4.
Komentarze