Ceny paliw rosną w galopującym tempie. Na niektórych gorzowskich stacjach granica pięciu złotych za litr benzyny już została przekroczona. My pytamy czy da się coś zrobić, by tankować choć o kilka groszy taniej. W 2008 roku w Gorzowie narodził się pomysł uruchomienia taniej, miejskiej stacji paliw- promował go radny PO Robert Surowiec. Na pomyśle się jednak skończyło. Dlaczego? Robert Surowiec bez trudu wskazuje winnego. - To prezydent wycofał się z realizacji inwestycji, a bez jego zgody nic zrobić nie możemy - mówi Robert Surowiec
Dyrekcja Zakładu Utylizacji Odpadów, zainteresowana wybudowaniem i prowadzeniem takiej stacji uznała, że nie będzie to przedsięwzięcie opłacalne -tłumaczy rzecznik prasowy magistratu - Anna Zaleska
Dodajmy tylko, że analitycy zapowiadają dalszy wzrost cen paliw. A gorzowianie przyznają, że zaczęli ograniczać wyjazdy samochodami.
Dodajmy tylko, że w magistracie nie ma planów powrotu do pomysłu otwarcia miejskiej, taniej stacji paliw.
Komentarze