Czasem nie wystarcza choinka i oświetlone ulice miasta, i w poszukiwaniu atmosfery Bożego Narodzenia wybieramy się poza Gorzów. Najczęściej w najbliższe nam góry, czyli do Karpacza i Szklarskiej Poręby albo na południe Europy, we włoskie lub austriackie Alpy.
Jak powiedział nam Paweł Rostowski, pracownik jednego z biur podróży w Gorzowie, ofert już prawie nie ma. Gorzowianie cenią wyjazd w góry za możliwość połączenia świąt i zimowego wypoczynku na nartach.
Za świąteczny wyjazd w kraju trzeba zapłacić minimum 600, a zagraniczny 900 złotych.
Komentarze