Niskie temperatury w Gorzowie to nie tylko awarie sieci wodociągowych, ale i utrudnienia w kursowaniu linii autobusowych i tramwajowych. Wczoraj wypadło około 10 kursów, ale to i tak niewiele, dziennie jest ich bowiem robionych ponad 1200. Natomias dzisiaj był półgodzinny przestój w jeździe tramwajów, ale to z winy awarii sieci energetycznej. Jak tłumaczy dyrektor MZK Roman Makymiak, posłuszeństwa odmówiły systemy pneumatyczne w autobusach, stąd kursy nie odbyly się.
Za to bardzo się staramy, aby nasi pasażerowie, korzystając z pojazdów MZK, mogli się w nich choć przez chwilę ogrzać. Dlatego też kierowcy nie wyłączają silników nawet w zajezdniah, a to z kolei nie podoba się okolicznym mieszkańcom, którzy skarżą się na nadmierny hałas - tłumaczy. Jestesmy więc między młotem i kowadłem - podkreśla Maksymiak. Dużo wyrozumiałości mają natomiast sami pasażerowie. Jak zauważają - owszem, spóźnienia są, ale niewielkie i w takich warunkach to coś zupełnie normalnego.
Komentarze