Reklama

Mroczny teatr na Puszkina

egorzow.pl - Marcin
24/02/2010 00:10
Dzisiejszego wieczora w auli Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 odbyła się premiera przedstawienia ""Pif-paf, jesteś trup"". Inscenizacja inspirowana zarówno książką, jak i filmem o tym samym tytule została przygotowana przez koło teatralne I Liceum Ogólnokształcącego. Spektakl można było obejrzeć po zakupie biletu za 3 zł, z których dochód przeznaczony zostanie na rzecz fundacji pomocy dzieciom pokrzywdzonym losowo.

Podczas tego wydarzenia swoją obecnością zaszczyciły takie osoby jak: naczelnik wydziału do spraw nieletnich i patologii Komendy Miejskiej Policji nadkomisarz Joanna Kaup-Zimna, radny Gorzowa Paweł Leszczyński, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii Jolanta Serbakowska. Oprócz tego obecna była oczywiście dyrekcja I LO, czyli p. dyr. Ewa Szmit oraz p. dyr. Teresa Kostyszak i p. dyr. Paweł Wiśniewski.

Jak powiedziała jedna z reżyserek i jednocześnie aktorka, Aleksandra Graczykowska przedstawienie „opowiada o życiu każdego młodego człowieka, o jego problemach, często niedostrzeganych przez najbliższe otoczenie. Jest tak naprawdę o każdym z nas, bo w końcu ile razy jesteśmy przytłoczeni niepowodzeniami, a nikt nie chce podać nam pomocnej dłoni. Sztuka ukazywała chłopca Josha, który zabił wielu swoich szkolnych kolegów. Akcja rozgrywa się w celi więziennej, w której głównemu bohaterowi ukazują się zjawy zamordowanych przez niego uczniów, uświadamiające mu jego fatalny błąd. Podczas oglądania poszczególnych scen mamy również do czynienia z retrospekcjami, pokazującymi wydarzenia, które doprowadziły Josha do zabójczego szaleństwa.

Cała sztuka utrzymana była w mrocznym klimacie przy zgaszonych światłach, dlatego tak ważne było to, by wszystko odbyło się wieczorem. Tylko czasami rozbłyskały reflektory na scenie. Główny bohater, grany przez ucznia Macieja Piechotę podczas własnych rozmyślań i wysłuchiwania głosów zabitych przez siebie kolegów był oświetlany jedynie latarką. Akcja rozgrywała się niezwykle dynamicznie, płynnie przechodząc z jednej sceny w drugą. Aktorzy zaprezentowali niezwykłą dramaturgię, odpowiednio stymulując głos do granych przez siebie uczuć. Miłym smaczkiem były dźwięki bębnów w tle w czasie niektórych momentów przedstawienia, a także odgłosy strzałów, które jak też wiele innych efektów dźwiękowych tworzonych było na żywo przez głosy aktorów. Niezwykła atmosfera niezwykle udzieliła się widowni, w pewnych miejscach wywołując dreszczyk emocji, a przy nagłych okrzykach podrzucała na krzesłach. Z pewnością aktorzy grali z wielką pasją i oddaniem, stąd tak dobre wrażenie publiczności. Jeśli dojdzie do wystawienia sztuki w teatrze, warto będzie się na nią wybrać.

Wrażeniami po spektaklu podzieliła się z nami wspomniana wyżej nadkomisarz Joanna Kaup-Zimna:
Piękna gra aktorów, duża wrażliwość i dopowiedziałbym tak, że ja zawsze młodym ludziom, jako policjant, jako człowiek, jako kobieta, powtarzam, że nie ma ludzi złych, są tylko ludzie nieszczęśliwi i samotni i im trzeba dać dojść do głosu, usiąść przy nich, posłuchać, potrzymać czasem za rękę i po prostu być z nimi. Wtedy wszystko będzie dobrze. Inaczej zarabiamy sobie na to, by było jakieś nieszczęścia, by ten człowiek sobie coś zrobił albo komuś innemu. Jesteśmy razem, musimy sobie nawzajem pomagać. Piękna sprawa, piękna inicjatywa i zawsze będę mówiła, że w Gorzowie są fajni, młodzi i zdolni ludzie, którzy mają piękne serca i mają, tym samym, piękna przyszłość przed sobą.

Reżyser Magdalena Kubacka:
Praca przy tym przedstawieniu to była orka na ugorze. Ciężko się pracuje z tak dużą grupą ludzi, ale myślę, że każdy z nich jest wspaniały i warto było. Myślę, że sam spektakl był odzwierciedleniem tego, ile umiemy, ile wysiłku i pracy w to włożyliśmy oraz pokazaliśmy wszystko, na co nas było stać. Inspiracją był film o tym samym tytule, który oglądała Ola Graczykowska. Na podstawie filmu byłą napisana sztuka lub na odwrót. Doszliśmy do wniosku, że taki temat trzeba poruszyć, bo wielu ludzi czuje się niezrozumianych i nielubianych przez otoczenie.

Opiekunka koła teatralnego, pedagog w I LO Elżbieta Niekrasz:
Próby przedstawienia rozpoczęły się z inicjatywy uczniów. Wcześniej uczniowie o tym przedstawieniu usłyszeli od jednego z naszych anglistów i chcieli to zrobić w języku angielskim, ale po kilku rozmowach z uczniami nie wyszło. Stwierdziliśmy, że spróbujemy jako koło to przedstawienie przygotować. Zaczęło się to końcem września. Był nabór do koła. Znaleźli się ludzie, którzy chcą coś robić, czują taką pasję, wenę twórczą i chwała im za to. Myślę, że to przedstawienie wykorzystamy u nas w szkole i być może w miejskiej kampanii. Może się uda również wystawić sztukę w teatrze, ale musimy najpierw porozmawiać z dyrektorem teatru.

Reżyserka Ola Graczykowska:
Było świetnie i wiem, że wyszło genialnie, chociaż aktorzy na pewno wiedzą o wszystkich ogromnych błędach, jakie zrobili, ale było ok. Wystawimy to przedstawienie co najmniej raz, jak nie więcej.

Wychowawczyni klasy II o profilu humanistycznym, polonistka w I LO p. Olga Grochowska:
Na największą uwagę w tym przedstawieniu zasługuje temat związany z problemami współczesnej młodzieży. Ta sztuka ma wiele znaczeń i dotyczy różnych szczegółowych zagadnień, o których trzeba mówić. Takie problemy trzeba rozważać. Sposobem na dotarcie do współczesnego młodego człowieka jest właśnie teatr. W ten sposób można rozpocząć dyskusję na temat zagrożeń, w jakich znajduje się współczesna młodzież oraz sposobów rozwiązywania tych trudnych sytuacji. Ujmująca była gra aktorów. Trzeba ich nagrodzić ogromnymi brawami za bardzo dobre opanowanie tekstu i za autentyczność, którą wykazali się na scenie. Interesująca gra światła, muzyka. Ciekawy dla publiki był ketchup rozmazany na białych koszulkach, który symbolizował rany odniesione przez bohaterów. Nie można się było nudzić przez cały czas trwania spektaklu. Były momenty wzruszające, a cała sztuka daje do myślenia. Sądzę, że warto byłoby ją jeszcze pokazać, zarówno u nas w szkole, jak i w innych miejscach, bo na pewno zasługuje ona na uwagę. Wielkie brawa dla aktorów i inscenizatorów.

Autor: Marcin Malinowski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama