To prawda, że nie wszystko można przewidzieć, ale trudno uwierzyć w to, ze miasto nie spodziewało się powiększenia budżetu o kilkadziesiąt milionów złotych. A to oznacza, że można było przygotować się do wielu inwestycji np. budowy deptaku na Sikorskiego czy remontu skrzyżowania ulicy Fredry ze Słowiańską - uważa radny klubu PiS Mirosław Rawa, nasz dzisiejszy gość w programie Sikorskiego 21.
Mirosław Rawa dodaje, że również tegoroczny budżet jest na pewno zbyt ostrożnie zaplanowany. Przypomnijmy, zaplanowany na 2007 rok budżet wynosił 334 miliony złotych, potem wzrósł do 386 milinów, a na koniec jego wykonanie było na poziomie 409 milionów. Jak mówi Artur Radziński z Forum dla Gorzowa, nie można było przewidzieć np. wzrostu cen nieruchomości czy wyższych przychodów z podatków.
Z kolei radny Zbigniew Żbikowski zauważył, że choć wynik finansowy miasta jest bardzo dobry, to 50-milionowa nadwyżka przypomina o zadaniach niewykonanych.
Komentarze