Może się okazać, że dług gorzowskiego szpitala jest o 50 milionów mniejszy od oficjalnie podawanej kwoty. Są podejrzenia, że komornik, który w latach 20032006 pobierał z kont lecznicy pieniądze na spłatę wierzycieli, nie rozliczył się w pełni z tych pieniędzy ze szpitalem. Nie wiadomo kogo spłacał, niewykluczone, że pieniądze mogły być pobierane podwójnie, a z pewnością nie zostały zaksięgowane.
Rozmawiałem w tej sprawie z prezes Sądu Okręgowego, by przyspieszyć pracę nad zidentyfikowaniem wszelkich wpłat pobranych przez komornika w przeszłości. Ciążył na nim obowiązek zawiadomienia o zarachowaniu środków pobranych w drodze egzekucji, którego nie dopełniał - mówi przewodniczący Sejmiku Województwa - Henryk Maciej Woźniak. Sprawa jest wciąż badana na razie nie chcemy niczego przesądzać. Przez najbliższych parę dni spróbujemy wyjaśnić ewentualne nieprawidłowości - mówi rzecznik prasowy szpitala Krzysztof Cichowlas.
Dyrekcja lecznicy żąda teraz, by do momentu wyjaśnienia sprawy, obecna komornik wstrzymała się z zabieraniem pieniędzy ze szpitalnego konta. Sprawa nie trafiła jeszcze do prokuratury. "Jeśli błędy komornika zostaną potwierdzone, prokuratura z pewnością zostanie powiadomiona" mówi przewodniczący Woźniak.
Komentarze