16 osób zginęło w tym roku w wyniku pożarów w Gorzowie. To o 7 mniej niż w roku ubiegłym. Ostatnie zdarzenie miało miejsce minionej nocy. O mały włos nie doszło do tragedii. Mówi rzecznik Lubuskiej Straży Pożarnej Dariusz Żołądziejewski. "W nocy jeden z mężczyzn podpalił drzwi wejściowe w domu przy ulicy Mieszka I" - mówi Dariusz Żołądziejewski. Ofiary pożarów to często osoby, które ogień zaskakuje podczas snu. Nieszczęśników dopada tak zwany cichy zabójca - bezwonny i bezbarwny czad. Rzecznik lubuskich strażaków przypomina sytuację, kiedy znaleziono martwą kobietę w domu, gdzie nie było żadnej wentylacji. Chociaż jest zimno to należy, co jakiś czas wietrzyć mieszkanie. Ponadto dobrze jest zaopatrzyć się w czujki wykrywające dym i tlenek węgla.
Komentarze