Reklama

M.Miłek: Powinniśmy krzyczeć w stronę Ministerstwa Gospodarki

RMG Fm
23/01/2009 18:35
Województwo lubuskie nie należy do regionów bezpiecznych energetycznie. - Wciąż zbyt dużo jest miejsc, gdzie nie dociera do odbiorców gaz, a tylko jedna linia energetyczna o mocy 220 KW w razie awarii może całkowicie pozbawić nas prądu - mówi ekspert ds. energetycznych prof. Marian Miłek.



Województwo lubuskie nie należy do regionów bezpiecznych energetycznie. - Wciąż zbyt dużo jest miejsc, gdzie nie dociera do odbiorców gaz, a tylko jedna linia energetyczna o mocy 220 KW w razie awarii może całkowicie pozbawić nas prądu - mówi ekspert ds. energetycznych prof. Marian Miłek.

"Myślę, że właśnie my, z poziomu naszego województwa powinniśmy, już nie monitować, już nie pisać, ale dosłownie krzyczeć w stronę Ministerstwa Gospodarki, żeby to Ministerstwo zrobiło coć w kierunku poprawy sytuacji energetycznej" - dodał prof. Miłek.
Podczas pierwszego posiedzienia Wojewódzkiego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego omawiano zagrożenia energetyczne, jakie występują w naszym regionie, a także przedstawiono działania Wojewody Lubuskiego mające na celu zminimalizowanie skutków potencjalnej awarii energetycznej. - Staramy się, aby każdy samorząd wyposażony był w agregaty prądotwórcze - powiedział zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Waldemar Kak.
Spotkaniu przewodniczył wicewojewoda lubuski Jan Świrepo.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama