Wiele klubów sportowych za bardzo przyzwyczaiło się do finansowania z miejskiej kasy- uważa radny PO Marek Kosecki. Nasz dzisiejszy gość nie podziela pojawiających się coraz częściej opinii, że miasto wyróżnia żużel, kosztem innych dyscyplin. Kosecki zaznacza, że miasto dokłada klubowi żużlowemu nie więcej niż 20 procent całego budżetu Stali. W przypadku innych klubów proporcje są wręcz odwrotne- mówi Marek Kosecki. Mam apel do działaczy innych klubów, żeby energiczniej przystapili do pozyskiwania sponsorów. Tłumaczenie, że żużel im ""wydarł"" sponsorów i jest o nich ciężko, można między bajki włożyć. Klubom się wydaje, że i bez sponsorów miasto da, bo dawało co roku- mówi radny. Marek Kosecki dodaje, że sprawa finansowania sportu to jeden z najpilniejszych tematów dla nowej Rady Miasta.
Komentarze