Nie cichnie dyskusja o konieczności budowy hali sportowej przy ul. Mironickiej. A konkretnie o tym skąd wziąć na to pieniądze. Wczoraj na naszej antenie prezydent Tadeusz Jędrzejczak stwierdził, że spółka, którą chciał powołać przy okazji planów budowy nowego Urzędu Miasta, w jego zamyśle miała prowadzić także inwestycję jaką jest budowa hali. Ale na powołanie spółki nie zgodzili się radni. "To jest chwyt pana prezydenta, który do tej pory nie mówił ani słowa o tym, że planowana spółka miała też zająć się halą"- komentuje radny PO Edward Andrusyszyn.
Zdaniem Andrusyszyna może stać się tak, że sukces koszykarek, który byłby doskonałym bodźcem do rozpoczęcia budowy, nie przekuje się na rzeczywiste działania.
Edward Andrusyszyn, którego gościliśmy dziś w Batavia Cafe, skomentował też planowany na dzis przetarg na sprzedaż poszpitalnych nieruchomości przy ul. Warszawskiej. Nie jest optymistą. Poprzednie dwa przetargi spełzły na niczym. Z informacji radnego wynika, że nikt nie wpłacił wadium i tym razem, choć oczywiście to akurat może okazać się w ostatniej chwili. Zarząd województwa starał się zainteresowac inwestorów byłym szpitalem jak mógł, przygotował m.in. wizualizację. To po prostu zły okres na sprzdaż- ocenia Edward Andrusyszn. Spodziewa się, że cena nieruchomości po raz kolejny będzie musiała zostać obniżona. Jego zdaniem wśród radnych wciąż panuje zgoda, że byłym szpitalem powinno zainteresować się miasto.
Komentarze