Reklama

Miotacza gazu pieprzowego użył kontroler MZK wobec niepokornego pasażera

22/11/2007 19:16
Miotacza gazu pieprzowego użył kontroler MZK wobec niepokornego pasażera. Incydent miał miejsce w tramwaju linii nr 1 jadącego w stronę Silwany. Podczas kontroli okazało się, że jeden z pasażerów jedzie na gapę. "Gdy pracownik MZK nie pozwolił gapowiczowi wysiąść, ten rzucił się na niego i zaczął go dusić. Kontroler, używając gazu, działał w obronie własnej" – mówi dyrektor MZK, Roman Maksymiak.
Przewodniczący klubu radnych PiS, Mirosław Rawa, słyszał o nieco innej wersji wydarzeń. "Pasażerowie, którzy się do mnie zgłosili mówili, że reakcja kontrolera była nieuzasadniona. Pasażer nie zachowywał się agresywnie, wyrażał nawet chęć zakupu biletu" - dodaje Rawa. Dyrektor Maksymiak wyjaśnia, że urządzenie nie jest standardowym wyposażeniem kontrolerów, miotacz był własnością zaatakowanego pracownika. Jak dodaje dyrektor, użycie gazu pieprzowego w żelu nie zagrażało w żaden sposób pozostałym pasażerom, zapach było czuć, jednak nie działał od drażniąco na oczy czy układ oddechowy pasażerów.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama