Mija 20. rocznica rozpoczęcia rozmów Okrągłego Stołu. 6 lutego 1989 roku przedstawiciele komunistycznej władzy i solidarnościowej opozycji rozpoczęli dialog, który miał doprowadzić do porozumienia i wspólnego rozwiązywania konfliktów społecznych. Mieszkańcy Gorzowa różnie wspominają ten czas. Większość mówi, że z niecierpliwością czekała na ustalenia Okrągłego Stołu. Niektórzy mówią, że wtedy traktowali to jako porażkę, ale z perspektywy czasu oceniają, że nie było innego wyjścia, by mogły rozpocząć się zmiany. Także wśród polityków wydarzenia te wzbudzają wiele kontrowersji.
Radykałowie oceniają Okrągły Stół jako zdradę, inni doceniają krok, który pozwolił na bezkrwawy demontaż ustroju socjalistycznego w Polsce. Stefania Hejmanowska np. zasiadała w tzw. podstoliku ekologicznym podczas obrad Okrągłego Stołu.
A co o Okrągłym Stole sądzą byłi gorzowscy opozycjoniści - późniejsi parlamentarzyści II Rzeczpospolitej? Posłuchajcie relacji dźwiękowej Zbigniewa Bodnara.
Pierwszego dnia obrad przy Okragłym Stole zasiadło 57 osób reprezentujacych partie polityczne, związki zawodowe i duchowieństwo. Porozumienie kończące obrady podpisano 5 kwietnia 1989 roku. Uzgodniono miedzy innymi legalizację "Solidarności", wprowadzenie pluralizmu politycznego, wolności słowa oraz niezawisłości sądów. Ustalono też termin częściowo wolnych wyborów do Sejmu, w których opozycji zagwarantowano 35 procent mandatów oraz wolnych wyborów do Senatu.
Komentarze