To wystąpienie przypomniało im, jak bardzo - obok dróg i nowych instytucji - Gorzów potrzebuje mieszkań socjalnych. Podczas wczorajszej sesji z apelem do Rady Miasta wystąpiła pani Anna, mieszkanka hotelu pracowniczego przy ul. Dowgielewiczowej. Z mężem i trójką małych dzieci zajmuje lokal o powierzchni 25 metrów kwadratowych.
Rodzina od 4. lat czeka na przydział mieszkania socjalnego. Teraz sprawa stała sie pilna - Urząd Marszałkowski - właściciel działki - szykuje się do sprzedaży terenu, na którym stoi hotel.
Pani Anna mówiła, że nie przyszła prosić o cokolwiek, ale domagać się poszanowania swoich praw i praw jej dzieci do wychowywania się w godnych warunkach. Po wystąpieniu pani Anny radni wskazywali braki polityki mieszkaniowej miasta w ostatnich latach. Gdybyśmy pięć lat temu zaczęli stawianie bloków komunalnych, bylibyśmy teraz w o wiele lepszej sytuacji - mówił Augustyn Wiernicki, radny PiS.
Przypomnijmy miasto przygotowuje się teraz do postawienia bloku z mieszkaniami komunalno-socjalnymi w rejonie ulicy Krótkiej i Zbąszyńskiej.
Jak poinformowała przewodnicząca Rady Miasta, Krystyna Sibińska, najbliższe posiedzenie Komisji Spraw Społecznych odbędzie się właśnie w hotelu przy Dowgielewiczowej.
Komentarze